Życiorys Urke Nachalnika

czarny/ 5 lutego, 2021

Życiorys własny przestępcy był lekturą obowiązkową w amerykańskich szkołach policyjnych. Nie wiem, kiedy przestał być, ale to nie takie ważne. Dlaczego amerykańscy policjanci, a także przyszli agencji FBI z poważnymi minami, musieli czytać książkę o przygodach złodzieja z Wizny na początku XX w.?

W książce jest opisany proces demoralizacji młodego człowieka, jego upadki, jego pech i mocne postanowienia poprawy. Myślę, że jego żydowska narodowość nie miała tu szczególnie znaczenia. Po prostu staczał się, był wciągany w bagienko łatwej kasy, jak młody aligator. A jako, że po bagnach grasowali myśliwi, to i niejednokrotnie łapali aligatora i wsadzali do ZOO. Jakieś 15 lat przesiedział w więzieniach, niemieckich, rosyjskich, a w końcu polskich. Czyli prawie połowę swojego życia – licząc do chwili, gdy napisał Życiorys... Koniecznie trzeba dodać, że wiele pięknych kobiet, nie tylko Żydówek, brało udział w jego zmaganiach z sobą samym i ze światem.

Druga sprawa, to struktura światka przestępczego, głównie żydowskiego światka, na ziemiach zaborów, przede wszystkim rosyjskiego. Ja cię kręcę. To nie jest Skrzypek na dachu. Mam przeczucie, że to była kwestia decydująca w sprawie umieszczenia Życiorysu… na liście lektur szkolnych dla młodych gliniarzy. Wiadomo, że po I wojnie światowej mnóstwo Żydów (i nie tylko ich) z dawnej Rosji rzucało się do Atlantyku i płynęło do USA. Przez Bałtyk. Oni nie płynęli z pustymi rękami, mieli ze sobą różne rzeczy, złoto, wspomnienia, umiejętności i sposoby na zarabianie forsy. Instalowali się później na gościnnym kontynencie amerykańskim, a policjanci sprowadzani z Irlandii zajmowali się ich ściganiem. W ten sposób powstał kanon zabaw dla chłopców: w policjantów i złodziei, a także problem z korupcją w aparacie sprawiedliwości.

No dobrze, starczy tych żartów, zapędziłem się trochę. W książce jest opisany inny świat, nieznany tym, którzy widzę czerpią ze źródeł ogólno-popularnych. A autentyczność tego opisu ma taki wymiar, jakby to ująć, niepodważalny..? Każdy, kto to przeczyta, będzie zdziwiony, a jak wiadomo, zdziwienie jest pierwszym krokiem mądrości.

Urke Nachalnik, Życiorys własny przestępcy, Klinika Języka 2018

2 Comments

    • Dziękuję. Było parę wydań tej książki po polsku. Pierwsze w 1933 r. bodaj, Melchior Wańkowicz brał w tym udział, ostatnie parę lat temu. Wydań amerykańskich nie znam niestety … Wiem, że pierwsze wydania były finansowane przez Żydów z Nowego Yorku – to też ciekawy wątek.

Add Comment

Skomentuj czarny Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *