Żużel

czarny/ 28 września, 2020

Bóg zsyła na nas miłość. Jest jej dużo. Gdybyśmy wszystką przyjęli – świat byłby przejrzysty.

Nie przyjmujemy jednak całej miłości. Wiele odrzucamy na ziemię. Tam, na ziemi, miłość zmienia się w żużel – twardy i ostry, kaleczący.

Kot Behemot wykorzystuję ten żużel i ciska nim w nas, regularnie i z obłąkaną konsekwencją. Robi to, ponieważ sam nie jest w stanie nic stworzyć, może wykorzystać tylko to, co człowiek odrzucił.

Jesteśmy poranieni i krwawimy. Boli. 

Jednak ten żużel posiada również moc sprawczą. Sprawia, że nie jesteśmy w stanie zasnąć w błogości bez-czynu. Musimy się uchylać, chronić  i walczyć. Walka jednak nie polega na odrzucania brył przeciwnikowi.

Nasza walka ma polegać na przyjmowaniu miłości Boga w każdej formie, przekształcaniu jej i dzielenia się nią w jej czystej, pierwotnej postaci.

To trudne. Chwalebne.

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *