Wpływ nieoznaczony

czarny/ 10 maja, 2021

Czy mamy jeszcze na cokolwiek wpływ? ? A jeśli tak, to na co? A jeśli nie, to kto ma?

Ostatnio siedziałem w parku i karmiłem gołębie. Miałem piękną bułę. Kupiłem ją specjalnie w piekarni. Dzieliłem bułę na okruszki i rzucałem ptakom, a one kłębiły się wokół mnie jak tuman grubego piachu i zjadały dziobami te okruszki.

To było piękne, choć warto w tym miejscu zaznaczyć, że nie miało miejsca. Wymyśliłem to przed chwilą i opisałem.

Jeśli ktoś mi choć przez chwilę uwierzył, to będę mógł powiedzieć, że miałem wpływ. Media też mają wpływ, jeśli im ktoś choć przez chwilę wierzy.

Ja nie wierzę, jednak niestety kryje się tu pewna pułapka. Zachowuję się bowiem przy tym tak, jakby ta niewiara była osiągnięciem zupełnie niesłychanym i wartym trylogii filmowej w reżyserii Oliviera Stona. Jakbym dostąpił czegoś niebywałego. Dotarliśmy więc do takiego stopnia otumanienia, że dumni jesteśmy z rzeczy całkiem oczywistych i trywialnych. Przynajmniej ja.

Myślę wiec, że to również jest wpływ. Pan w telewizorze podaje informację, która zapewne jest w jakiś sposób zafałszowana, interpretuje ją w sposób na pewno zafałszowany i ma następnie niezły ubaw z tego, że ja, w pocie czoła, jestem w stanie tą informację odrzucić. A na końcu powiem Uff! dałem radę. Przypominam w tym momencie telewidza głupkowatych teleturniejów, którzy oglądają specjalnie tam wstawionych mało rozgarniętych uczestników i cieszą się, że oni wiedzą więcej od tych biedaków.

Może te wszystkie kłamstwa, przeinaczenia i przemilczenia istnieją po to właśnie, bym wpadał w idiotyczne samouwielbienie rozszyfrowując je i ciesząc się ze swej bystrości? Mnie nie oszukacie!! Co to, to nie! Wiadomo przecież, że jeśli jestem uczestnikiem czegoś, co mi schlebia, będę się tego trzymał do końca świata. Nie pozbawię się możliwości codziennego udowadniania (sobie) swojej wyższości!

Siedziałem w parku i karmiłem gołębie. Tak było. Tak nie było. Gołębiom bardzo smakowało i popierają wejście/wyjście Polski do/z Unii Europejskiej. Nie jestem więc pewien, czy na pewno siedziałem w parku. Smutne to, ale prawdziwe.

Zasada nieoznaczoności Heisenberga - na naszym świecie istnieją takie pary pewnych wielkości (np. położenie i pęd cząstki) charakteryzujące układ, że nie można ich jednocześnie tak samo dokładnie określić (zmierzyć). Sam fakt, że mierzymy jedną z tych wielkości wpływa na wynik pomiaru drugiej.

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *