Szukanie węchem

czarny/ 29 grudnia, 2020

Na trawnik przed moim biurem przyleciała sójka. Rozglądnęła się. Podskoczyła tu i tam, wzięła w dziób jakieś wielkie coś, może orzech, i odleciała.

Potem przyszło paru pracowników. Cześć.

Potem przyszedł kot. Rozglądnął się i usiadł. Ogonek zawinął wokół nóg.

Zamiast pisać codzienne refleksje, powinienem pisać o codziennych faktach, przecież tyle ich wokół. Czy są to jednak fakty, o których warto pisać? Mało znam faktów, o których warto pisać. Ale pisać o faktach.

Bym chciał.

Rozglądam się, podobnie, jak sójka i kot. Węszę.

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *