U psychologa

czarny/ 10 lipca, 2020

Opowiadać innym o swoim życiu. Cóż bardziej miłego. Miłe są ich oczy i uszy, i ręce, a najbardziej chyba brwi – gdy słuchają. Nie ma mowy o potępieniu. Najprawdopodobniej jesteś pokrzywdzony.

Przedstawiane życie jest prawdziwe w stopniu satyrycznym. Bardziej karaoke niż prawda. 

W miarę opowieści samodzielnie się szufladkujesz, schodzisz coraz bardziej w głąb kategorii i rodzajów. Na końcu jest wyprasowana koszula, wzdłuż kantów, złożona w szafie.

I jak tu tańczyć?

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *