Tak, czyli co

czarny/ 10 lutego, 2021

„Tak” należy mówić na różne sposoby. Czy mnie kochasz? – Tak.

Czy mnie nienawidzisz? – Tak.

Widzicie to? Niezłe, prawda?

Potwierdzić można także wiele innych rzeczy. Na przykład. Czy masz przyjaciół? – Tak. Czy uważasz, że wszyscy ludzie to kretyni? – Tak, oczywiście.

Ale najlepsze numery zaczynają trochę głębiej.

Odchodzę od ciebie – Tak.

„Tak” jest na tyle silne, że samo pozwala sobie tworzyć pytania. I gdy je utworzy, odpowiada na nie twierdząco, z wielkim ukontentowaniem. Ono umie tworzyć pytania ze zdań oznajmujących, ale także ze spojrzeń, z obserwowanych zdarzeń, a nawet z nieudanych prognoz. – No tak! Mówiłem.

Jest bardzo buńczuczne i wszędobylskie. Ma maniery kierownika budowy, albo samca- alfa. Nie toleruje zaprzeczeń, nie toleruje ich na tyle mocno, że ich nie zauważa właściwie – gdy powiesz „Tak” – pole jest już wyczyszczone, nikogo tam nie ma, nie ma nawet źdźbła, któremu można by zaprzeczyć. To jest prawdziwa moc.

Niemniej, są pytania, na które nie ma odpowiedzi „Tak”. Staram się ich unikać, nie patrzę w ich stronę, ale one są. I gdy czasem podchodzą mi pod nos, gdy czuję ten dziwny zapach wołu piżmowego, to wtedy naprawdę robię się nerwowy.

Kochasz mnie?

9 Comments

Add Comment

Pozostaw odpowiedź Matka Patka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *