Sztuczny niedobór

czarny/ 18 stycznia, 2021

Podobno wielkie firmy, posiadające wielkie marki, czyli agibasy czy niki regularnie niszczą część swoich produktów, żeby marka nie straciła na wartości. Broń Boże nie można obniżać ceny. Lepiej zniszczyć, niż sprzedać taniej. Lepiej wyrzygać ten bigos, niż komuś dać.

Gospodarka niedoboru była podobno stosowana w krajach socjalistycznych, czyli w naszym również. Pan Janos Kormaia twierdzi, że niedobór był dobrze widziany przez pierwszych sekretarzy, bo chodzi o to, że jeśli wszystkiego jest za mało, to nie będzie nigdy kryzysu w gospodarce, bo ciągle jest na wszystko duże zapotrzebowanie.

Jednym z efektów niedoboru jest kupowanie – zamiast tego, co się chce – czegoś innego. Z nadzieją na to, że te inne coś, kupione i niepotrzebne, będzie można wymienić na to, co się chciało. Albo po prostu po to, by nie wyjść ze sklepu z pustymi rękami i poczuciem, że ma się jakieś braki.

Pan Janos twierdzi, że takie kupowanie jest niebezpieczne dla gospodarki, ponieważ wysyła do producentów mylne sygnały o zapotrzebowaniu konsumentów. Pewnie tak.

Jeśli chodzi o rynek informacji, to nie ma obecnie problemu z niedoborem. Sztucznym, czy prawdziwym. Jest zdecydowana nadprodukcja i w związku z tym „marka” informacji spada. Każdy z nas ma coraz większą świadomość, że dostaje podróby. Cenzura w tym momencie jawi się jako instytucja pozornie ograniczająca pożądane (bo zakazane) informacje – która umożliwia pożądanym czynnikom produkcję innych, pozornie zakazanych informacji. W ten sposób łatwo można manipulować nami, czyli społeczeństwem.

Wolność słowa, czyli nowoczesna, doskonalsza cenzura spowodowała, wiem, pisałem o tym przed chwilą, spadek wartości informacji. Nie można więc udawać, że pisze się zakazane treści i w ten sposób mieć wpływ na ludzi. Można jedynie kontrolować rury, przez które informacja się przelewa. Jeśli ma się pieniądze, to jest to łatwe.

Zastanawiam się, która z form manipulacji jest doskonalsza. Nie wiem. Wiem natomiast, że ja, jako obywatel, mam obowiązek ciągnąć za sobą prawdę i wierzyć, że ona mnie wyzwoli.

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *