Ślepota nas prowadzi

czarny/ 19 listopada, 2020

Czy mogę korzystać tak ze swej wolności tak, by krzywdzić siebie? Czy jeśli krzywdzę siebie – to korzystam z wolności, czy już z czegoś innego?

Mam wolność, odrzucam więc Boga, bo mam wolność i mogę to zrobić. Ale to ostatni z moich aktów wolności, dalej jest już tylko niewola, ponieważ właśnie ją wybrałem, korzystając z wolności.

Brzmi to dziwnie. Czy wybór jakiejkolwiek niewoli jest przejawem wolności? 

Nie. Aktem życia jest przedłużenie życia, aktem przyjaźni jest przedłużanie przyjaźni. 

Aktem wolności jest przedłużanie wolności.

Jeśli wybieram niewolę, to znaczy, że nie widzę wolności – w przeciwnym przypadku nie wybrałbym niewoli. A skoro nie widzę wolności, to nie jestem wolny. Wolność bowiem polega na tym, że zdaję sobie z niej sprawę.

Skąd jest wolność? Od Boga. Trzeba najpierw ją dostać, a dopiero potem z niej korzystać. Każdy dostaje wolność, ale nie każdy ją widzi. Wyżej jednak napisałem, że jeśli się nie widzi wolności, to nie jest się wolnym. Dostajemy wolność i nie jesteśmy wolni? Jak to tak? 

To taka walka: z jednej strony wolność od Boga, a po przeciwnej nasza ślepota przez grzech. Grzech zasłania wolność jak gruby słup. Nie chodzi o to, by nie grzeszyć, tylko o to, by omijać grzechy i patrzeć poza nie, daleko, tam, skąd przychodzi wołanie.

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *