Kot w mierze możliwości

Kot złapał w pysk plaster przeterminowanej szynki, którą ktoś wrzucił mu do miski. Biegnie z tą szynką wzdłuż budynku, równiutko, jak na paradzie, niemal stępa. Szynka wystaje mu z pyszczka jak język kogoś innego, znacznie większego. Znika za rogiem. Po dwóch sekundach wraca, cały czas stępa i przesuwa się w kierunku garaży, gdzie zamierza pewnie […]

Read More..

Książę Monaco ciągle o nas myśli

Czekając na wycenę poturbowanego samochodu analizowałem wczoraj informację, o której dowiedziałem się na portalu Szkoła Nawigatorów: Miałem wczoraj w Monako okazję rozmawiać z księciem Monako o Polsce. Na moje pytanie o nasz kraj odpowiedział, że uczy swoje dzieci polskiego. Jak dopytałem dlaczego doprecyzował, że jesteśmy tak wielkim narodem. Tak odnosząc się do naszych narodowych kompleksów. […]

Read More..

Nerwica następstw. Część IV

Do sprawy można podejść na różne sposoby. Oto algorytmy. Kolumna A -ludzie są ok -ubezpieczyciele są ok -samochody są ok Kolumna B: -ludzie mnie kiwają -ubezpieczyciele mnie kiwają -samochody są do dupy Jako podsumowanie sytuacji możemy wybrać kolumnę A, kolumnę B lub wersję hybrydową, popularną obecnie (czyli np. ludzie mnie kiwają, ubezpieczyciele są ok, samochody […]

Read More..

Nerwica następstw. Część III

Nie podpisałem cyrografu. Mój olej w głowie nie wyciekł całkowicie, odpowiedziałem człowiekowi w czapeczce, że się zastanowię lub że coś tam coś. Pomyślałem, że już czas, bym zadzwoniło o jakieś odholowanie, ponieważ mój samochód nie nadawał się do jazdy. Tak orzekli policjanci. Mieli oczywiście rację, ponieważ prócz stłuczonych reflektorów miałem z tyłu wozu zderzak w […]

Read More..

Nerwica następstw. Część II

Nic mi się nie stało. Nic specjalnego. Po prostu w pupę wjechał mi samochód, a mój samochód wjechał w pupę innemu samochodowi. Żadnych obrażeń, nikt się nie obraził. Ale następstwa były. Wysiadłem z auta. Podszedł do mnie Mercedes, który wjechał w mój tył. Nic nie mówi, patrzy się na mnie. Nic się z Panem nie […]

Read More..

Nerwica następstw

Gdy zaciąłem się nożem przy goleniu, to znaczy przy ostrzeniu, żona założyła opatrunek na mój paluszek. Liczba opatrunków w gospodarstwie domowym jest liczbą, która się regularnie zmniejsza. Jeśli na przykład starsze dziecko się skaleczy i dostanie opatrunek, czyli plasterek z zającem, to automatycznie młodsze dziecko też jest skaleczone co najmniej w jednym miejscu i też […]

Read More..

Moja krew na moim nożu

Usłyszałem kiedyś takie powiedzenie, które powiadają sobie doświadczone żony: Jak masz tępego męża w domu, to masz tępe noże w kuchni. Utkwiło ono w mej pamięci i tkwi do dziś, niczym kolec z dzikiej róży. Z uwagi na to staram się nie być tępym mężem i regularnie ostrzę noże. W kuchni. Tak było i wczoraj. […]

Read More..

Szef mnie opierzył

Każdy wie, że w więzieniu siedzą niewinni. Podobnie było w moim przypadku. Też byłem niewinny i dostałem burę za kogoś innego, nazwijmy go NN (nazwisko i adres znane redakcji). W reakcji na burę przytakiwałem, odczuwałem skruchę, przyznałem rację wymownemu spojrzeniu szefa. A to nie ja! I co teraz? Wykablować? Nie. Nie, bo nie. Mam zasady, […]

Read More..

Pandemia mrówek

Mrówki atakują. Wchodzą mi do mieszkania. A jakie one szybkie, gdy robi się niebezpiecznie! Wlazły mi już do jednej szafki, do śmietnika i nawet do zmywarki. A najbardziej to lubią po blacie. Gdyby im rzucić piłkę, to normalnie mistrzostwa Europy. Mają swoje ścieżki i szlaki, miejsca zgromadzeń oraz miejsca ewakuacji. Zdenerwowałem się. Wczoraj było ich […]

Read More..

Brud na ciele

Pytanie jest takie: czy jeśli jestem brudny, to wygoją mi się rany? Raczej nie, bo brudne rany się nie goją – wręcz przeciwnie. Niedawno skaleczyłem się w palec i pracowałem dalej, w zgniłych liściach i mule, w mocnym słońcu i w poczuciu dobrze wypełnianego obowiązku. Ranka w końcu zrobiła się czarna, palec zaczął puchnąć i […]

Read More..