Brak czepliwości mnie denerwuje

Trzeba przyznać, że wszystko grało. Najpierw żona wpisała mnie do komputera, coś tam zatwierdziła i mogłem sobie wybrać rodzaj szczepionki a także godzinę, w której ją przyjmę. He he, takie skojarzenie: szczepionka na rękę. Wybrałem sobie, pojechałem sobie, zmierzyli mi temperaturę, byli grzeczni, posadzili mnie w fotelu, wbili w prawe ramię igłę, nacisnęli tłoczek, powiedzieli […]

Read More..

Nieunikanie trudów

Jako, że jestem ojcem chrzestnym, pojechałem niedawno na komunię. Tak się mówi. Chodzi oczywiście o Pierwszą Komunię Świętą – tak się pisze. Ja zaś, jako ojciec chrzestny nie siedzę w zaciemnionym gabinecie i nie macham ręką z sygnetem, tylko tarabanię się przez pół Polski do mojej chrześnicy. Po to, by dać jej prezent, bo niby […]

Read More..

Niezbyt dobrze, ale w domu najlepiej

Covid jest nową edukacją. Jest ona jeszcze bardziej nachalna i jeszcze wredniej obowiązkowa, niż poprzednie. Covid nauczy dzieci i młodzież, że nauka jest tylko pozorem. Że jest niepotrzebna. Że jest stojącą z boku pustą baryłką, do której wszyscy mają obowiązek wchodzić, nie wiadomo po co. A w zasadzie, że taka była. Obecnie okazuje się, że […]

Read More..

Cała w buraczkach

W dawnych czasach chciałem być uważany za dziwaka. W końcu, po wielu próbach doszedłem do wniosku, że mi się nie udało – jestem normalnym facetem i tyle. Przestałem nawet być najmniejszy w klasie. Potem okazało się, że jestem jednak trochę inny. To znaczy nie jestem dziwakiem, ale jestem dziwny – tak o mnie mówiono. Czyli […]

Read More..

Derby w rodzinie

Braki w wychowaniu można zastąpić ciągłym jedzeniem czipsów. Nieumiejętność dyskusji można zastąpić umiejętnością ziewania. Brak radości – posiadaniem wiedzy. Brak wiedzy – tatuażem. Słabe powodzenie u kobiet lub mężczyzn, u czytelników lub słuchaczy, wśród kadry kierowniczej czy też w rodzinie wymieniamy na pociąg do futbolu.

Read More..

Wpływ nieoznaczony

Czy mamy jeszcze na cokolwiek wpływ? ? A jeśli tak, to na co? A jeśli nie, to kto ma? Ostatnio siedziałem w parku i karmiłem gołębie. Miałem piękną bułę. Kupiłem ją specjalnie w piekarni. Dzieliłem bułę na okruszki i rzucałem ptakom, a one kłębiły się wokół mnie jak tuman grubego piachu i zjadały dziobami te […]

Read More..

Kobieta czerwono – blada

W dniu przed świętem potrójnym pojechałem do sklepu po zakupy. Ludzi było trzy razy więcej, niż zwykle, co nikogo nie zaskoczyło. Przechadzałem się wśród półek i wśród ludzi, z karteczką od żony w ręku, z koszykiem pod brodą, w rozpiętej kurtce. Nagle, gdy sięgałem wolną dłonią po maślankę, zauważyłem postać odróżniającą się od reszty obywateli, […]

Read More..

Kiedy wąż

Kiedy wąż zaproponował Ewie prezent, który zresztą nie należał do niego, Adam był gdzie? Obok był. Ewa się skusiła, bo prezent ją zainteresował. Co ciekawe zauważyła, że owoce z tego drzewa są smaczne! W jaki sposób można smak zauważyć oczami? Trzeba chyba być głodnym. Ewa więc była głodna. Ale czego można być głodnym w Raju, […]

Read More..

Na bank, czyli być może

Kiedyś chciałem wziąć kredyt hipoteczny w banku pekao. Wszystko szło świetnie, powiedzieliśmy miłej starszej pani, co nas interesuje, na jak długo chcemy wziąć i jaką kwotę. No i jakie mogą być maksymalne odsetki, byśmy dali radę je spłacać. Szło świetnie. Papierów było dużo. Gdy widzę dużo druków i formularzy coś mnie ściska w środku, ale […]

Read More..

Kot w polu widzenia

Kot porusza się za płotem. Nieszczepiony. Wiosna idzie w ślad za nim i znaczy jego drogę. Natłok moich spraw trochę mnie obezwładnia. Spraw nie jest w sumie tak wiele, ale obezwładnienie jest znaczne. Pewnie mam covida. Próbuję się nie poddawać i przemieszczać w kierunku czekających obowiązków. Nie jestem w tym bohaterski, przypominam raczej kapcia pełznącego […]

Read More..