Oni chcą nas wykończyć

czarny/ 4 marca, 2021

Kto? Co? – Oni. Podmiot. Mianownik. Lm. 3 os.

Co robią? – Chcą. Orzeczenie.

Kogo? Co? – Nas Biernik. Lm. 1 os.

Co robić? – Wykończyć

To jest niby proste zdanie, czyli niezłożone. Składane jest jednak niejednokrotnie, jako opis sytuacji, będący jednocześnie dowodem potwierdzającym siebie samego.

Bo chcą nas wykończyć – powiedziała mi niedawno znajoma. Rozmowa kręciła się wokół Covid.

Kto? – spytałem niegrzecznie.

No i się zaczęło. Po dłuższej rozmowie wyszło na to, że oni chcą nas wykończyć. Więcej się nie dowiedziałem, ale i tak byłem szczęśliwy, że rozeszliśmy się polubownie i nie zburzyłem relacji. Nie było to takie proste, ale gdy w końcu po raz piętnasty powiedziałem: Ja nie wiem, dlatego pytam! -koleżanka się uspokoiła i zmieniła temat na odżywianie.

Nie chodzi mi o to, by zacząć się teraz tryumfalnie śmiać z kogoś. To znaczy trochę mi chodzi, ale nie aż tak bardzo. Pomyślałem sobie po prostu, że my, ludzie, potrzebujemy naprawdę prostych komunikatów. Pozostałe nas nie interesują. Taki prosty komunikat powinien zawierać podmiot, orzeczenie oraz zwalacz (zwalacz to część zdania, o której nie uczą w szkołach, choć istnieje od wieków. Zwalacze dzielą się na twarde i miękkie, na osobowe i bezosobowe a także na wewnętrzne i egzotyczne. No i jeszcze na autosprawcze oraz cudzosprawcze. Nie on jest jednak tematem tego wpisu, więc kończę nawias).

Zastanawiam się bowiem, co sprawia, że nie wgłębiamy się specjalnie w tematy stanowiące, lub przynajmniej mówiące o naszym życiu. Interesuje nas przede wszystkim doczesność, czyli tu i teraz. Tu mi niewygodnie, więc przesunę pupę na bok. Teraz mi zimno, więc chuchnę w dłonie. Obecnie jestem jakoś tak nie-sobą, więc kupię czarny napój gazowany. W pozostałych kwestiach wystarczą ogólniki: oni, tamci, będzie dobrze, będzie źle, wypierdalać. Czy chodzi o to, że pozostałe kwestie są zbyt skomplikowane lub sądzimy, że nie mamy na nie wpływu? Skoro jednak tak, to czemu się wypowiadamy? Może w ten sposób „odhaczamy” sobie w głowie dany temat i to nas uspokaja? Nie musimy już do niego wracać, ponieważ jest on przez nas „oswojony”? Oni chcą nas wykończyć – jasna sprawa, może trochę przykra, ale i tak nie traktujemy tego poważnie, więc co to komu szkodzi?

Pewnie, że szkoda, że nie myślimy: Oni chcą nam pomóc. Raczej tak nie myślimy, prawda? Nas tak łatwo nie nabiorą, o nie! W życiu nie uwierzę, że ktoś chce nam pomóc (pomijam oferenta korzystnego kredytu w prążkowanym garniturze) ani nie uwierzę, że ten tam, jeden z drugim, czyli oni, nie chcą nas wykończyć. Oczywiście, że chcą nas wykończyć, chcesz czipsa?

Debaty na temat wszystkiego.

Bez słów kluczowych.

Bez zegarka.

Bez ducha.

Ich istnienie jest związane z naszymi emocjami i być może tylko z nimi. Nasze emocje mówią o nas i za nas. Być może nie jesteśmy potrzebni naszym emocjom. Być może nasze słowa to transmisja naszych mięśni. Być może nasze słowa to nasze głuche echo, nasz nerwowy sen, nasz obcięty paznokieć.

Lekceważymy to, co w nas najmądrzejsze. Unieważniamy wzloty kołdrami, a pragnienia przełykamy jak kiepski sos. Idziemy stąd.

Oni chcą nas wykończyć opisuje bezsilność. Jest dowodem na bezsilność podobnie, jak bicie kobiet i staruszek. Trudno o wyraźniejszą manifestację bezsilności. Powyższe wywody, które napisałem powyżej, to także wyraz bezsilności. I nie chodzi mi o to, że wszyscy ludzie to kretyni. Chodzi mi o to, że JA nie chciałbym być kretynem, a jednocześnie czuję, że te moje pragnienie to jakieś swędzenie pod łokciem, nic więcej. Moje pragnienie na nie-bycie kretynem powoli mija, jak las w oddali. A może to jest właśnie ich sposób na wykończenie mnie..?

4 Comments

  1. Myślę, że tego typu słowa, oni chcą nas wykończyc, to taki sposób obrony przed tym, co się dzieje, przed tą niedorzecznością tego świata

    • No nie wiem. Jeśli wykańczamy się od wieków, to wyjątkowo kiepsko nam idzie. Jesteśmy w tym chyba wyjątkowo mało skuteczni. Chyba, że chodzi o wykańczanie psychiczne – wtedy się zgodzę. Nie wiem jednak, czy lemingi wykańczają się psychicznie…

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *