Niekochany rewolucjonista

czarny/ 16 kwietnia, 2021

Odbierzcie to, co ponadnaturalne – a zostanie to, co nienaturalne

Gilbert Keith Chesterton

Gdy poczytamy Cata Mackiewicza i te jego erotyczne gawędy, to bierze nas niesmak. W każdym razie – większość z nas. Albo gdy dowiemy się o seksualnym współżyciu Giedroyca z Czapskim i o tym, że w końcu Czapski się zestarzał i Giedroyć nie chciał go już promować, bo tamten nie odpowiadał mu fizjologicznie- to bierze nas niesmak i jednocześnie konsternacja. Paryska Kultura? Ten szczyt niezależnej i samodzielnej myśli opozycyjnej? Ci intelektualni herosi? To oni walczyli o wolność Polski? Nie chodzi mi o to, że nie można być intelektualnym herosem zaangażowanym w walkę o myśl wolnościową i jednocześnie dupczyć po kątach. Bo można, myślę że można, to znaczy – jest to technicznie możliwe. Chodzi o to, że cały ten teatr zbudowany z jeszcze za PRL-u z subtelnych ściszeń głosów i znaczących spojrzeń, ten opozycyjny teatr, który był dla tak wielu nadzieją na normalność, w rzeczywistości był nie tylko sterowany przez nasze władze centralne lecz prócz tego obrzydliwy w swym obrazie. Wystarczy tylko zedrzeć scenografie.

No cóż, ktoś może powiedzieć, że Polska Ludowa robiła sobie taką opozycję, na jaką ją było stać i do której granic sięgały umysły aparatczyków. Jasne, oczywiście, że tak.

Albo, gdy czytamy teraz o walkach na, przepraszam, łonie Strajku Kobiet. Nie wiem dokładnie, czy ta organizacja jeszcze istnieje, ale jej skłócone uczestniczki obrzucają się od czasu do czasu fekaliami na portalach plotkarskich i podobnych. Że ktoś tam kogoś wyrzucił z domu, swoją kochankę, którą był facet, albo kobieta, albo odwrotnie, to również można dojść do wniosku, że sprawy seksualne są tu bardzo istotne. Dodajmy – najczęściej chodzi o, jakby to powiedzieć, nietypowe sprawy seksualne.

Wiadomo, że ludzie uszkodzeni psychicznie są najlepszym materiałem na rewolucjonistów i ubeków (mówiąc: ubeków mam na myśli wszystkich tajnych współpracowników wszystkich tajnych lub jawnych organizacji). Może tu chodzić o zwykłe dysfunkcje emocjonalne, które odpowiednio wykorzystane przynoszą zwykle odpowiednie efekty. Jednak trzeba zaznaczyć, że problemy natury seksualnej (dowolne) są tu na samym szczycie atrakcyjności – takim człowiekiem najłatwiej sterować, szantażować go i manipulować nim.

Powyższy akapit jest, przynajmniej dla mnie, zbiorem oczywistości, jednak musiałem go tu umieścić ze względu na dalszą część wpisu.

Wszystkim trudno jest odnaleźć swoje miejsce w świecie. Może źle powiedziałem – większości trudno jest odnaleźć swoje miejsce. W przypadku osób zaburzonych ta kwestia dochodzi rzecz jasna do poziomu: cholernie trudne. Nie dość, że naokoło trwa w najlepsze chaos, to jeszcze nakłada się na to uwikłanie w samego siebie, samotność – podwójna, strach, auto-dewastacja itp. Przez wzgląd na swoją inność taka osoba jest tak bardzo, jakby to powiedzieć, obnażona? bezbronna?, że naprawdę jedynie szczera pomoc i akceptacja mają tu szanse na wywiedzenie tego nieszczęśnika z domu niewoli. Jednak taka pomoc z reguły nie nadchodzi lub nadchodzi – pozorna. Pod postacią jakiejś miłej osoby lub miłej organizacji lub miłego skrzykiwania się na fejsbukach. Ta druga pomoc, pomoc pozorna jest w istocie werbunkiem, który ma służyć sprawom znacznie innym, niż mogłoby się to wydawać z jej bezpośredniej treści. Nie będę tu wchodził w zawiłości tego procederu, ponieważ nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i nie mam zamiaru zmyślać. Napiszę tylko, że taki werbunek, podparty okrąglutkimi hasłami, pod którymi w zasadzie każdy chciałby się podpisać jest zbrodnią najwyższej miary. Zbrodnią podwójną, ponieważ nie jest to zwykłe wykorzystywanie ludzi, ich zdrowia i życia, lecz wykorzystywanie ludzi nieszczęśliwych a więc tym bardziej spragnionych jakiegokolwiek miłego gestu ze strony kogokolwiek.

I taki gest nadchodzi. Kończy się to stratą życia (rzadko), stratą zdrowia (częściej), stratą wiary i nadziei (niemal zawsze). Oczywiście nieliczni dostąpią zaszczytów i będą mogli dalej pętlić się w sobie, dysponując przy tym mocą i władzą. Tych jednak nie liczę, bo ich, jak mniemam, czeka los najgorszy z możliwych.

Rewolucjonizm, podobnie jak alkoholizm i pracoholizm jest chorobą. Mniejszą lub większą, zabójczą lub tylko szkodliwą. Być może kiedyś istnieli szczerzy rewolucjoniści wysokiego szczebla, ale te czasy dawno minęły, wieki temu. Obecnie mamy po prostu funkcjonariuszy grających na emocjonalnych fujarkach i myszki które, wiedzione (słusznym!) poczuciem krzywdy dają wywabiać się z miasta i iść za nimi gdzieś w siną dal.

Za siną dalą natomiast czekają odpowiednio wyekwipowane pododdziały saperów, bądź błaznów z szyderczym śmiechem.

Czy nie ma innej drogi dla osób potrzebujących pomocy? Jest, ale ona jest dobrze ukryta pod papierami kolorowych gazet. Jest niemal bezgłośna. Myślę, że w pewnym sensie można nazwać to winą, naszą winą. Jednak tylko w pewnym sensie, ponieważ zgiełk jest tak gwałtowny, że każdy ma problem z usłyszeniem nawet swego głosu, a co dopiero głosu bliźniego. Słyszymy głównie hałas i na hałasie opieramy naszą wizję świata. Stąd wynaturzenia, haniebne normalności, klęski logicznych argumentacji. A przed tym wszystkim idzie śmierć, która w XXI wieku przyjęła postać śmiesznego karła o wielkim fallusie. Za jej sprawą transcendencja, ta podstawa godności człowieka, jest sprowadzana do roli maskotki, którą powinniśmy porzucić natychmiast, gdy wyrosną nam włosy łonowe. Proszę, zwracajmy baczną uwagę na porno w domu i zagrodzie. W telewizji, gazetach, Internecie. To moje osobista wizja niepoparta niczym prócz przeczuć, ale myślę, że to jest autentyczna awangarda „postępu”. Jej kierunek wskazuje, gdzie mamy się znaleźć i co nas powinno interesować, a kiedy już przestaniemy być w tym względzie samowystarczalni i głodni miłości, ktoś wyłączy światło i stanie się półmrok.

6 Comments

  1. Generalnie chodzi o to aby obrzucać się nawzajem gównem, a Ci co mają zarobić i tak zarobią. Druga sprawa, godność? Jaka godność? W XXI wieku nie ma czegoś takiego.

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *