Nie-wolność

czarny/ 1 sierpnia, 2020

W moim biurze koty poruszają się cicho, zawsze do celu. Cel to zjeść i spać. Robią w związku tym wszystko, co potrafią i to nie spędza im snu z powiek. Są stworzone, by istnieć w całości.

Ja też jestem stworzony, by istnieć, ale się fragmentuję. Część mnie pracuje, bym się nie rozsypał. Ktoś/coś chce, żebym był podzielony.

Najlepszą bronią na podział jest systematyczność skierowana do środka. Regularna praca nad istnieniem. Żmudna. Ktoś/coś chce jednak, bym pracował tylko w sobie. Chce, żebym wielbił braki, dawał im kwiaty i pokłony. Żebym poddawał się sobie i tej ciszy, która we mnie jest. Zabiera mi prawo do wyjścia na zewnątrz. Wyjątkiem jest tylko ten stan, w którym robię czynności pozorne – wtedy jestem wypuszczany i mogę fikać.

Nie-wolność polega na nie-działaniu. Pustka sama się buduje.

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *