Lenistwo

czarny/ 8 lipca, 2020

Wieczorem objawiam się na tapczanie. Lekko pijany, minimalnie. Lekko zamglony wzrok, malutka dziura w zwartości ruchów. Kiełbasa, którą spożyłem była obfita, jak szczupak.

Nie lubię lenistwa, tego przyjaciela, który leży przy mnie, na jakimś kocu.

I nic nie obiecuje.

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *