Kot w polu widzenia

czarny/ 28 kwietnia, 2021

Kot porusza się za płotem. Nieszczepiony.

Wiosna idzie w ślad za nim i znaczy jego drogę.

Natłok moich spraw trochę mnie obezwładnia. Spraw nie jest w sumie tak wiele, ale obezwładnienie jest znaczne. Pewnie mam covida. Próbuję się nie poddawać i przemieszczać w kierunku czekających obowiązków. Nie jestem w tym bohaterski, przypominam raczej kapcia pełznącego w kierunku przeznaczonej stopy. Moje pytanie odnośnie przyszłości grupuję się w okolicach snu. Słońce świeci.

Wczoraj miałem lekką euforię – dziś mam skrzywione usta. Cykliczność życia z reguły bywa banalna. Banał zapewne przejdzie kiedyś w doktrynę i wtedy będzie można się go bać. Na razie jednak wiosna. Kot wyszedł zza płotu 5 sekund temu i stoi na środku mojego pola widzenia.

Pole widzenia – miejsce, po którym porusza się to, co jest potencjalną groźbą lub pokarmem.

Przychodzi Pani Sprzątaczka. Mówi No już, za chwilę dostaniesz, tylko sprzątnę na górze, za chwilę dostaniesz.

Kot, uspokojony, kładzie się na słońcu. Ma czas, niektóre odpowiedzi są proste i jednoznaczne.

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *