Kobieta czerwono – blada

czarny/ 7 maja, 2021

W dniu przed świętem potrójnym pojechałem do sklepu po zakupy. Ludzi było trzy razy więcej, niż zwykle, co nikogo nie zaskoczyło. Przechadzałem się wśród półek i wśród ludzi, z karteczką od żony w ręku, z koszykiem pod brodą, w rozpiętej kurtce.

Nagle, gdy sięgałem wolną dłonią po maślankę, zauważyłem postać odróżniającą się od reszty obywateli, takich jak ja. Była to pani w dość sędziwym wieku, ubrana z wiejska, blada na twarzy i czerwona na nosie, która przechadzała się po sklepie z biało – czerwoną flagą pod pachą.

Na tym mógłbym zakończyć właściwie, bo więcej nic ciekawego się nie wydarzyło. Pani nie miała koszyka tylko tą flagę i dość nerwowo rozglądała się wokół, szukając, jak mniemam, zaginionych członków rodziny, którzy tu ją przywieźli. Wyglądała, jakby chciała się koniecznie napić, albo przynajmniej zapalić, albo zrobić coś nieprzewidzianego, jednak te wyglądanie nie było specjalnie widowiskowe. Może mi się zdawało, może po prostu chciała zapłacić za flagę i wyjść.

Nie zdarzyło się już nic ciekawego, ale ten obrazek sprawił, że coś poruszyło się w moim serduszku. Gdzieś, na dnie duszy przesuwały się słowa tego znanego protest-songu, autorstwa Wybickiego, który był masonem albo czymś gorszym nawet. Wspomniałem moją córkę, gdy parę dni temu stała przed kamerką laptopa, w galowym stroju i śpiewała Mazurek. Jakieś bohaterskie czyny szalonych Polaków, o których zapomnieli już prawie wszyscy przesuwały mi się przed nosem. Łzy nie stanęły mi w oczach, bo niby czemu, ale ciągle gapiłem się na tą kobietę z – nie wiem – z nadzieją..?

Nic się nie zdarzyło i wróciłem do domu, na bezalkoholowe piwo i kiełbasę.

6 Comments

  1. Patriotyzm to mam wrażenie , że dziś słowo takie nieznajome, zapomniane. Za moich czasów dzieciństwa majowe święto było hucznie obchodzone i uczestniczyły w nim całe rodziny. Wciąż przed oczami mam ten obrazek dzieci trzymających w rączkach małe flagi. Czyżby minęła moda na świętowanie, na pamięć?

    • Minęła moda na pamięć – ciekawie powiedziane. A może: przyszła moda na niepamięć? W każdym ja mam flagę i ją sobie wywieszam. A w tym roku nawet żona wyprała!

  2. Właśnie ostatnio ten temat poruszył mój tato. Sam doszedł do wniosku, że te wszystkie wartości, jak i patriotyzm szlag dawno trafił. Dzisiaj obywatele rodacy czekają na majówkę, by zrobić grilla, a nie wywiesić flagę. U mnie flaga była od kiedy pamiętam i będzie dopóki ja będę.

    • Może dlatego tak się dzieję, że określenie te jest z jednej strony nadużywane aż do obrzydzenia, a z drugiej wyszydzane aż do obrzydzenia. Te nadużywanie i wyszydzanie to dwie twarze tego samego zjawiska: patriotyzm jest be – oto obecna prawda etapu.

  3. Dziś patriotyzm jest zapomniany i trudny do zdefiniowania, niestety. Wiele wartości, które wyznawało poprzednie pokolenie zostało zatraconych i uznanych za niepotrzebne

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *