Emocje żony

czarny/ 22 lutego, 2021

Kobieta potrzebuje emocji. Kobieta potrzebuje emocji regularnych. Regularnych, ale różnych. Różnych, ale dobrych. Dobrych, ale złych też. Podobno.

I jak tu wybrnąć?

Czy rzeczywiście jest tak, że ja muszę w notatniku ustalać regularność i interwały? Aha, w zeszłym tygodniu jej dałem emocje, to teraz muszę poczekać do następnego tygodnia, żeby nie za często, ale też nie mogę przespać terminu, żeby nie za rzadko. Tak to ma wyglądać? Czy po prostu, jak to się teraz głupkowato mówi: totalny spontan? Totalny spontan, jakie to głupkowate. Ja nie jestem ani totalny, ani spontan, ponieważ gdybym miał być spontan po swojemu, to by dopiero wszyscy zobaczyli. Lepiej nie. Ale słowo spontan – głupie, prawda?

No więc wzrok mój pada na notatnik. W notatniku se zapiszę emocje żony. Emocje żony – podręcznik, jak wywołać, jak podtrzymywać, jak przeciwdziałać, Wydawnictwo, kurde, Pomorskie. A gdzie tu szacunek dla drugiego człowieka?

Chyba, że najpierw notatnik, a potem nawyk. Jeśli coś jest nawyk, to można mówić, że spontan. Nikt się nie skapnie. Poprzez regularne zapisy i ich wdrożenia wyrobić sobie markę fajnego mężula.

Przeczytałem to, co napisałem. Zalety bloga – można czytać w swoich myślach. Powyższe przemyślenia wydają się pokręcone i nie takie, jak trzeba. Nic innego nie przychodzi mi jednak do głowy.

Czy ktoś coś powie?

12 Comments

    • Chodzi mniej więcej o to, że chyba trzeba ciągle się starać, ale to mało. Dodatkowo – te starania powinny być pod kontrolą. Można powiedzieć – pod nadzorem. I to wydaje się dziwaczne, bo przeczy moim wyobrażeniom. Ale może właśnie tak ma być.

    • No tak. Ja nie edytuje za bardzo tego, co pisze. Zależy mi na myśli świeżej, nieobrobionej, przelanej na nośnik w formie możliwie naturalnej, bez polepszaczy smaku.

  1. Tak, trzeba się ciągle starać, ale to działa w dwie strony i dotyczy zarówno żony jak i męża

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *