Deep Throat

czarny/ 6 listopada, 2020

„Głębokie gardło” to film z 1972 r. ze scenariuszem Gerarda Damiano i w reżyserii tegoż. Jest to pierwszy firm pornograficzny dopuszczony w USA do oficjalnej dystrybucji kinowej. Należy do grupy najbardziej kasowych filmów w historii kina, ponieważ jego zyski to  24 000 dolarów przychodu z każdego jednego dolara zainwestowanego w produkcję. Tako rzecze FBI. Stopa zwrotu dotycząca tego dzieła naprawdę imponuje nam wszystkim.

Głębokie gardło (ang. deep throat, deepthroating, throat-fucking) – forma fellatio polegająca na wzięciu wzwiedzionego penisa w całości do jamy ustnej i gardła (niekiedy wraz z moszną) – za wikipedią.

Jeśli chodzi o Aferę Watergate, to facet, który był źródłem przecieku prowadzącego do jej wybuchu nosił pseudonim Głębokie Gardło. Podobno było tak, że „cała Ameryka” znacznie bardziej interesowała się nowojorską premierą pornola niż kompromitacją Nixona. Nie wiem, kto stworzył pseudonim, prasa czy sam zainteresowany, ale chodziło zapewne o to, by część ciekawości ludzkości przeniosła się również na poziom rozgrywek polityczno – agenturalnych. Fabuła filmu jest bowiem historią kobiety, która odkryła, że ma łechtaczkę w przełyku.

W roku 2005 agent Głębokie Gardło się ujawnił – był nim Mark Felt. Nic mi to oczywiście nie mówi, ale dowiedziałem się, że był on wtedy, czyli w początku lat siedemdziesiątych człowiekiem nr 2 w FBI. No i..?

W sumie powstało 5 kolejnych części Głębokiego gardła. Ostatnia – Głębokie gardło 6 – w 1992 r. Trzynaście lat później, czyli właśnie w 2005 roku, gdy Fell, mając chyba 92 lata przyznał się, że to on, dziennikarzom o nazwach własnych Bob Woodward i Carl Bernstein, przekazał cynk o instalowaniu w głównym biurze demokratów podsłuchów. Wtedy też powstał dokument „Głęboko w gardle”, który opowiadał o tym, jak się kręciło pierwsze Głębokie gardło. Można by powiedzieć – kulisy serialu. Czy ta zbieżność dat jest przypadkowa? Zapewne, ale i tak jest ciekawie.

Ostatnio w Warszawie widziałem taką dziewczynę, bardzo ładną i w czarnej maseczce, która niosła estetyczny karton z napisem „Mam głębokie gardło ale tego nie przełknę”. Jej koleżanka miała transparent „Został tylko anal”.Na jednym z portali jakiś człowiek, pewnie mężczyzna, napisał pod zdjęciem tych dziewczyn: „Ma ktoś do niej namiary?” Niestety, nie napisał o którą dokładnie dziewczynę chodzi i dlatego nikt mu nie odpowiedział.

Linda Lovelace (właściwie Linda Susan Boreman, a jakże), przezywana w katolickiej szkole, do której uczęszczała „Panna święta święta”, niewiele robiąc sobie ze swojego przezwiska, w wieku dwudziestu lat została matką, której jej matka, będąca już w zasadzie babcią, kazała oddać te jej dziecko do adopcji. To skomplikowane. W związku z tym Linda poznała Chucka Traynora, z którym wzięła ślub, a który jednak okazał się fanem porno. Dzięki niemu zagrała w różnych filmach, także w takich, gdzie zwierzęta, np. psy, grały ważne role. Zmarła w 2002 roku na wskutek wypadku samochodowego, spowodowanego przez jej popsuty samochód. Naprawdę nieszczęśliwy wypadek? Zapewne. Przy okazji warto wspomnieć, że w pewnym momencie, jeszcze przed śmiercią – w latach osiemdziesiątych, Lovelace stwierdziła publicznie, że jej udział w filmie nie był dobrowolny, że była zastraszana pistoletem i niesuwerenna w decyzjach. Wykrywacze kłamstw, które jej przyczepili do głowy potwierdzały zgodnie te oskarżenia. Właśnie od tej chwili stała się ważną postacią walczącą z porno-biznesem, a także istotną feministką amerykańską, ponieważ do wszystkiego złego namówił ją jej mąż, zboczeniec.

Najgorsze było to, że co prawda jej ojciec, policjant, katolik, też ją bił, gdy była dzieckiem, i z tego pewnie wynika całe zło, ale część feministek amerykańskich uważała wtedy, że porno-biznes kobiety wyzwala i że jest OK. Nastąpił więc rozłam w feminizmie, bo się nie mogły dogadać. Rozłam trwa do dziś.

 Z kolei Gerardo Damiani, który, będąc właściwie fryzjerem i doraźnym aktorzyną, zrealizował – kultowy wg Woody Allena – film w ciągu sześciu dni – zmarł  w 2008 r. w wieku osiemdziesięciu lat. Ponieważ przedmiotowy film miał premierę w jednym z kin Nowego Yorku, Woody Allen mógł być na premierze i dodać swój komentarz. Niestety, nikt go nie słyszał.

Przez kolejne stulecia film powracał jako temat analiz i spekulacji. Antropologia, religia, filozofiasocjologiapsychologia itp. Mówi się, że zrewolucjonizował biznes pornograficzny (obecnie po internecie krąży w kółko 300 000 000 stron porno). Zmienił oblicze kina a także kultury. Nie pomogło nawet wsadzenie do więzienia głównego aktora męskiego, występującego w filmie.

W roku premiery tego, jak to malowniczo mówią – obrazu – czyli w 1972,  zmarł również wybitny poeta Ezra Pound. Bardzo go kiedyś szanowałem, ponieważ nie rozumiałem ni słowa z jego wierszy. Później trochę zrozumiałem i dalej go lubiłem. Ja natomiast urodziłem się w listopadzie tamtego roku, 1972. Przypadek? Tak.

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *