Czy rozsądek wiedzie na pokuszenie?

czarny/ 23 marca, 2021

W filmie pt. Władca pierścieni król Theoden – władca Rohanu mówi w pewnym momencie:

Tak, przegramy, ale i tak odpowiemy na wezwanie.

O co chodzi? Już wyjaśniam. GZB (główny zły bohater) tej historii – Sauron, bardzo silne indywiduum, zgromadził wielką armię Orków i ruszył na podbój świata. Jego pierwszym celem było królestwo Gondoru, czyli w ówczesnej sytuacji politycznej główny rozgrywający po stronie Dobra. Wiadomo było, że jeśli Gondor padnie to koniec meczu, będzie się można spakować i wyjść. Dodam jeszcze, że ówcześni stratedzy i spece od wojskowości mieli pewność, że Gondor się nie utrzyma, ponieważ przewaga Saurona i jego kumpli była druzgocąca. Nawet pomoc Rohanu, którego królem był monologujący powyżej Theoden – na nic się miała zdać. I właśnie w tej sytuacji Gondor wezwał Rohan na pomoc, korzystając z zasady wiekowej przyjaźni między tymi narodami oraz systemu specjalnych ognisk umieszczonych na szczytach gór.

Mała dygresja. Gondor – Bizancjum

Przy każdym z takich ognisk (wzgórza sygnałowe Gondoru) ciągle, od wieków, czuwała załoga, której jedynym zadaniem było podpalenie swojego ogniska wtedy i tylko wtedy, gdy zapłonie ognisko umiejscowione na odległym (ale widzialnym) szczycie sąsiedniej wielkiej góry. Dzięki temu informacja – prośba o odsiecz biegła naprawdę szybko. Ten pomysł jest zainspirowany rzeczywistym systemem przekazywania informacji stosowanym w bizancjum, nie jest więc zupełnie oderwany od realiów (jak mogłoby się wydawać).

Wezwany w ten sposób Theoden postanowił wyruszyć na odsiecz, mówiąc: Tak, przegramy, ale i tak odpowiemy na wezwanie, wbrew głosom swoich przestraszonych żołnierzy. I splot różnych okoliczności sprawił, że skutki tej wyprawy były zbawienne dla całego wolnego świata. Innymi słowy, zjednoczone resztki sił Dobra, ściągnięte skąd tylko się dało poradziły sobie z regularnym i zaopatrzonym w machiny wojenne Złem (czyli macherzy od fachowych ocen i przewidywacze znowu się pomylili, ajajaj).

Taki był koniec tej historii, a teraz pytania.

Pytanie nr 1: czy „wbrew rozsądkowi” oznacza – „irracjonalnie”?

Pytanie nr 2: czy Orkowie zawsze przegrywają?

Król Theoden dobrze zdawał sobie sprawę z dysproporcji sił. Pojechał jednak ze swoim ludźmi na bitwę, stawiając na szali ich młode życia. Czym się kierował? Czy tylko zasadami przestrzegania starej umowy, która głosiła, że Gondor i Rohan zawsze sobie pomagają? Upłynęły przecież wieki od ostatniej takiej pomocy, mógł się spokojnie z niej wyłgać, zwalając wszystko na obiektywne okoliczności. Czy też wierzył, mimo wszystko, w zwycięstwo; czy widział choć cień nadziei? Tego czytelnicy Władcy Pierścieni nie wiedzą. Wiedzą tylko, że pojechał i zwyciężył. Jego nadzieja – jeśli była – przeważyła rozsądek, który zalecał schowanie się w krzakach. A jeśli nie było nadziei, to była … nie wiem, powinność, potrzeba, poczucie właściwości czynu? Może król Theoden po prostu czuł, że ze złem się walczy bez względu na rokowania?

Ja, jeśli mam akurat dość sił, przekładam tą scenę w swojej wyobraźni na sytuację obecną. Na jaką konkretnie? Eee.., każdy coś znajdzie. Zawsze jest jakaś sytuacja beznadziejna. A to sytuacja ekonomiczna mojej rodziny, sytuacja ekonomiczna Polski, sytuacja Kościoła Katolickiego na świecie, z którego tak wielu emigruje do cieplejszych krajów, sytuacja mojej starości, która uparcie twierdzi, że jest już za późno a w dodatku i tak nie będzie żadnych emerytur. Czy też kwestia noszenia maseczek, co przez wielu jest traktowane niemal jako zło, jako gwałt na wolności. I tak dalej.

Dygresja maseczkowa

Tak na zdrowy rozsądek maseczki nic nie pomagają – słyszałem niejednokrotnie. No cóż.
nie będę o tym mówił. Każdy manifestuje się, jak chce i każdy wierzy w to, co chce.
Jest to jednak kolejny dowód na to, jak bardzo zdrowy rozsądek może nas okłamywać. czasem nie ma nic bardziej chorego, niż zdrowy rozsądek.

I wzorując się na królu Theodenie, staram się powiedzieć czasem: zejdź mi z oczu, rozsądku! jesteś mi zawadą, bo zasłaniasz cel, do którego chcę dojść.

Ta zasada niestety nie zawsze działa, ale zawsze warto to stosować, ponieważ:

ORKOWIE ZAWSZE PRZEGRYWAJĄ!!!

6 Comments

  1. To prawda, każdy z nas znajdował się lub znajduje w sytuacji, beznadziejnej, z której wyjścia nie było, nie widział. Jednak nie można się załamywac i poddawać, bo to co złe w końcu minie 🙂

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *