Czerwiec

czarny/ 12 września, 2020

Po powstaniu listopadowym, w roku 1831, parlament tego państewka, którego w zasadzie nie było, uznał biel i czerwień za barwy narodowe. To były kolory Litwy i Polski. Tyle.

Ta czerwień to karmazyn, albo odcień karmazynu, albo amarant, albo cynober, albo odcień cynobru, albo coś oznaczone numerami i literami, które można odczytać na tablicy CIELUV.

Czyli czerwień.

Koszenila to płyn powstający po wyciskaniu soków z larw robaka, nazywającego się czerw. Lub czerwiec. Lub czerwiec polski.

Czerwiec polski mieszka w drzewach rosnących na terenie Polski. Można z niego uzyskać kolor czerwony. Był to onegdaj jeden z głównych naszych towarów eksportowych, prócz zboża i wołowiny. 

Nie wiem, czy czerwiec był bohaterski, niewinny, przelany, odważny, męski, czysty. Mieszkał sobie w lasach i zjadał drzewa, a Polacy zarabiali na nim duże pieniądze – nie dziwię im się, że zrobili sobie z niego flagę. Nam.

Po co pieprzyć?

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *