Covid i zapchalność poradni psychologicznych

czarny/ 19 marca, 2021

Po zamachu na WTC dość znacznie zwiększyła się ilość wypadków samochodowych w USA, ponieważ więcej ludzi jeździło samochodami (bało się latać). To logiczne, jeśliby się zastanowić, czyli możliwe do przewidzenia. Strach przed lotami (bo nie wiadomo, który samolot obecnie wybuchnie) równa się więcej podróży samochodami równa się więcej wypadków komunikacyjnych równa się więcej śmierci na drogach. A skoro to było możliwe do przewidzenia, to czy ktoś to przewidział? Nie wiem, jestem ciekaw. Jestem ciekaw, na ile jesteśmy bystrzy.

Pocałunki zakochanych

W parku, na ławce siedzą zakochani. Są młodzi. Ona siedzi bokiem, czyli równolegle do ławki i trzyma nogi na jego udach. Siedzą blisko siebie. W maseczkach.

Przyjmijmy roboczo, że w powietrzu wisi pierwszy pocałunek. Kiedyś musi być pierwszy pocałunek, tak przynajmniej słyszałem. Przez głowę chłopaka galopują myśli on – off, czyli: już mogę, czy jeszcze nie powinienem? W głowie dziewczyny siedzi jedna myśl: no kiedy wreszcie on się zdecyduje? Wszyscy to znamy. A jak nie znamy, to poznamy. Z tym, że teraz są te maseczki i dochodzi cała masa ruchów poprzedzających pocałunek, bo przecież trzeba tą maseczkę ściągnąć i to w dodatku z siebie i z tej drugiej osoby. Wcześniej i tak było trudno, a teraz to już w ogóle.

Czy zostaną opracowane jakieś metodologie w tej dziedzinie? Jakieś szablony gestów? Pewnie tak. W każdym razie – nowa sytuacja.

W sklepie

Ochroniarz, gruby i zmęczony, obserwuje ludzi wchodzących do sklepu. Oczywiście wszyscy nosimy maseczki, ale niektórzy z nas są inteligentni i noszą te maseczki usadowione poniżej nosa. W ten sposób nie powinno się nosić maseczek, więc ochroniarz powinien zareagować.

Przyjmijmy roboczo, że mu się chce. Głos przez maseczkę jest trochę przytłumiony, w markecie jest sporo klientów, co zrobić? Najlepszy jest gest. Stary, dobry gest wart więcej, niż tysiąc słów. Z tym, że nie stary gest, ale nowy. Palec wskazujący przed twarzą wykonuje łuk od brody do nosa i z powrotem. Może być powtórzony parę razy, zależy od sił, którymi dysponuje gruby ochroniarz. Czy ten gest będzie powszechnie przyjętym i zatwierdzonym przez ONZ gestem mówiącym: maseczka? Nowa sytuacja.

U dziecięcego psychologa.

Psycholog, przyjmijmy roboczo, gruby i zmęczony mówi: nie, nie ma miejsca, proszę się umawiać gdzieś indziej. Matka – Polka z dzieckiem – Polakiem Małym odchodzą niepocieszeni. Będą szukać dalej.

Okazuje się bowiem, że dzięki Covidowi najbardziej wariują dzieci. I ja się z tej sytuacji wcale nie śmieję, bo to nie jest śmieszne. I faktycznie słyszałem, że poradnie psychologiczne dla Małych Polaków są zapchane niemal jak, nie przymierzając, kurze fermy. Dzieci nie chodzą do szkoły, nie chodzą na podwórko (lub chodzą znacznie rzadziej) i nigdzie w sumie nie chodzą, tylko siedzą w domu, oglądają netfliksy i dostają kręćka. Rośnie więc popyt na towar – psychologia, a co za tym idzie możemy spodziewać się wzrostu podaży. Prócz tego, że oczekiwane usługi będą świadczone przez coraz większą ilość coraz mniej wykwalifikowanych specjalistów, to pojawią się ich nowe podgatunki. Takie jak psychologia astralna (energia), ziołowa (w domowym ogórku), magnetyczna (prądy matki ziemi), landrynkowa ( słodycze jako źródło endorfiny), okultystyczna (szamanizm cioci Grażyny) itp. Będą one jeszcze głupsze i bardziej kolorowe niż psychologia klasyczna. Zresztą, moja wyobraźnia jest za mało wartka, by próbować zgłębić kierunki rozwoju tej nowej dziedziny usług. Możliwe też, że nasze państwo zdecyduje się współfinansować wizyty na kozetkach u akredytowanych usługodawców. W każdym razie – nowa sytuacja.

Co tam jeszcze?

Nowa linie mody dotyczące stylizacji włosów, by dobrze korespondowały z maseczką, by człowiek nie wyglądał jak filtr do kawowego ekspresu.

Nowe autobusy z pojedynczymi siedzeniami, nowe ławki szkolne – przeznaczone dla jednego ucznia. Heh, to głupie, przecież szkoła jest online. Chyba nie trafiłem.

Podwójne zdjęcia w dowodach tożsamości ( w maseczkach i bez).

Możliwości przewidywań jest sporo, bo biegać można po wszystkich dziedzinach życia. Powyżej przedstawiłem zbiór przewidywań, które przyszły mi do głowy w pierwszej kolejności. Pewnie będzie jeszcze druga część, czyli pomysły, które przyjdą mi do głowy w drugiej kolejności i trzeciej i czwartej. I podsumowanie. Jeśli ktoś ma jakieś pomysły – bardzo proszę napisać. Za rok wrócimy do tematu i sprawdzimy, na ile byliśmy mądrzy. Przepierzenia w restauracjach? Osobne boksy w bibliotekach podobne do toi-toi?

Jedno jest pewne: najlepiej zniosą to kobiety w Arabii Saudyjskiej.

14 Comments

  1. Sam w ostatnim wpisie poruszyłem bardzo podobną tematykę, skupiając się na komentarzu do obowiązujących od dziś obostrzeniach. A tak na marginesie słabo to widzę.

  2. Poradnie zapchane były jeszcze przed wybuchem pandemii. Na codzień pracuję z dziećmi – niektóre z nich kieruję właśnie do Poradni PP, inne – do psychiatrów. Pamiętam przypadek dziewczynki, wtedy była w klasie 7, miała myśli samobójcze, okaleczała się, miała omamy wzrokowe. „Pilny termin” dostała na za 6 miesięcy do lekarza psychiatry. PILNY. ZA 6 MIESIĘCY.

  3. Ubawiły mnie podwójne zdjęcia w dowodach tożsamości – to absurd, ale kto wie jak się to potoczy wszystko.

  4. Poradnie psychologiczne były zapchane już przed Covidem i to nie tylko w przypadku dzieci, a to oznacza, że teraz jest w nich jeszcze gorzej. Zdrowie psychiczne jest tak samo ważne jak fizyczne, a i w tym przypadku mamy teraz zonk. Teleporady i cała ta
    e medycyna nie wróży nic innego i celowo używam słowa wróży, bo przez telefon więcej powie nam wróżka niż obecnie lekarz rodzinny.

  5. No i znowu temat. Pandemia. Mogę znowu napisać. Że to co się dzieje to jest masakra.. Dla jednych bardzo źle, wręcz niedobrze, a inni się cieszą.. Dzieje się i jakoś to trzeba przetrzymać. Dobry temat poruszyłeś ale delikatny.. Już na samo słowo pandemia ludzie gorączki dostają.

    • Pytanie brzmi: czy te osoby będą musiały korzystać, czy też będą myślały, że muszą? Bo wydaje mi się, że obecna moda na psychologów jest po prostu modą. Ale fakt, że temat jest rozwojowy.

  6. Najgorzej jest właśnie z dziećmi. Potrzebują ruchu, spotkań z rówieśnikami, a nie siedzenia przed komputerem przez cały dzień i uczenia się w taki sposób kolejnych tematów. Dla mnie studia online były dobre tylko przez chwilę. Po paru godzinach jednak ma się dosyć intensywnego myślenia przed komputerem.

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *