Kategoria: Półwiersze

Ona rysuje

Strącając wodorosty kredek, w akwarium czystej, białej kartki, przy słojowego blatu niebie jak rybka płyniesz śmiechem wartkim. Nurkujesz śmiało ku krawędzi i rzucasz młode swe spojrzenie, co zamiast pytań niesie błękit, na przyszłość lekką, jak westchnienie. Czy to jest ona? Czy to ona, co będzie kiedyś czyjaś żona? Czy to jest ta, czy to ta, […]

Read More..

Unijne zamieszanie w kwestii przyrody

Przyroda nie zna się na niczym. Wyrasta byle jak, w niepotrzebnej szczelinie. Źdźbło, głupkowato pojedyncze, naderwane od urodzenia. Zeschły liść we mgle. Patyk. Gdybym mógł coś powiedzieć – wyraziłbym troskę. Niestety troska nie istnieje, istnieją zęby i deszcz. Ten mech, przez pokolenia płynący wśród polbruku, jest tak zielony, tak zielony… I wiatr sączący się ku […]

Read More..

Wielki Post, mało słów

Nie chwal się. Nie chwal się. Bo do sta niesz włeb.

Read More..

Alkohol etylowy

Jeśli wypije się zbyt dużo wódki, to ma się zbyt dużo na głowie. Następnie ma się zbyt dużo pod głową. Następnie idzie się do toalety, pod warunkiem, że jest blisko. A śnieg pada. A kot miauczy. Oddech, będąc ze swej istoty lekiem uspokajającym, nie uspokaja. Ciało złośliwie ogłasza interregnum. Myśli poddane są silnym naciskom. Klapa. […]

Read More..

Kowal

Sławkowi Zmarł ten Polak w Anglii. Z głodu. Czy ktoś wie, czemu płakał? Z głodu? Odłączono go od aparatury, ponieważ nie rokował. Nie każdy ucieknie od stosu. Nie każdy jest kowalem swojego losu. Zawód zanikający – kowal.

Read More..

Małe sprawy, malutkie

jeśli będziesz dbał o małe sprawy – dostaniesz duże jeśli będziesz dbał o sprawy cielesne – dostaniesz duchowe jeśli zadbasz o jednego człowieka – dostaniesz wielu jeśli zadbasz o siebie – nie wiem

Read More..

Choinka się nie kończy

Na dole jest najszerzej. Gdy idę w górę robi się coraz węziej. Na samej górze cieniutki drucik. Kolorowe światełka starają się tłumić zieleń. Nie uda im się, zieleń i tak wybuchnie. Później, w Wigilię, będą prezenty pod choinką, jak korzenie, które utrzymują ją w sensie, na powierzchni. Złoty łańcuch. Obok siebie wiszą dwie bombki. Dotykając […]

Read More..

Święta i rymy i strach

Zbliżają się święta. Każda choinka wynajęta. Poprzednich nikt już nie pamięta. Pierniki robią dziewczęta. Historia Boga i stajni. Króla agenci tajni. Prezenty dla dzieciarni. Gwiazda w roli latarni. Wszystko to już było. I będzie jeszcze nie raz. Być może będzie miło. A być może nie bardzo. I zamkną się oczy, jak głaz. Tym, którzy nami […]

Read More..

Pustynia? Jestem

Pustynia to hałas piasku. Niezliczony zgiełk. Gęste szuwary powietrza, unoszące się jak Duch Święty nad wodami, które dawno przepadły. Absolutnie pozorna monotonia, doskonała w iluzji. Nic nie wykluczy pustyni. Granice ją określą, oazy ją zatwierdzą. Jej bezkres zatrwoży wszystkich i zabierze im czas. Pustynia jest swoim echem. Nie bije pokłonów. Błogosławi swoją potęgę. My, współcześni, […]

Read More..

Przekleństwa

Przeklinać znaczy uciekać. Uciekać znaczy pragnąć życia. Pragnąć życia znaczy przebywać na pustyni. Przebywać na pustyni znaczy kaleczyć się w piachu. No i szukać źródła. Ten, kto przeklina, uważa, że podąża, a w rzeczywistości macha białą chustką. Po przekleństwie nie ma już nic. Nic, co by cię określiło, mężczyzno, kobieto, polna myszko. Sumienie nie przeklina, […]

Read More..