Kategoria: Opowieści

Radosnego dawcę miłuje Bóg

Cały numer polega na tym, że wcale nie chodzi o to, bym komuś coś dał. Chodzi o to, bym się cieszył z tego, że komuś coś mogę dać. No i w drugiej kolejności mu to dał. No i też się cieszył. To jest ten poziom, który proponuję nam Pan Bóg po to, byśmy zrozumieli, w […]

Read More..

Brak czepliwości mnie denerwuje

Trzeba przyznać, że wszystko grało. Najpierw żona wpisała mnie do komputera, coś tam zatwierdziła i mogłem sobie wybrać rodzaj szczepionki a także godzinę, w której ją przyjmę. He he, takie skojarzenie: szczepionka na rękę. Wybrałem sobie, pojechałem sobie, zmierzyli mi temperaturę, byli grzeczni, posadzili mnie w fotelu, wbili w prawe ramię igłę, nacisnęli tłoczek, powiedzieli […]

Read More..

Nieunikanie trudów

Jako, że jestem ojcem chrzestnym, pojechałem niedawno na komunię. Tak się mówi. Chodzi oczywiście o Pierwszą Komunię Świętą – tak się pisze. Ja zaś, jako ojciec chrzestny nie siedzę w zaciemnionym gabinecie i nie macham ręką z sygnetem, tylko tarabanię się przez pół Polski do mojej chrześnicy. Po to, by dać jej prezent, bo niby […]

Read More..

Derby w rodzinie

Braki w wychowaniu można zastąpić ciągłym jedzeniem czipsów. Nieumiejętność dyskusji można zastąpić umiejętnością ziewania. Brak radości – posiadaniem wiedzy. Brak wiedzy – tatuażem. Słabe powodzenie u kobiet lub mężczyzn, u czytelników lub słuchaczy, wśród kadry kierowniczej czy też w rodzinie wymieniamy na pociąg do futbolu.

Read More..

Kobieta czerwono – blada

W dniu przed świętem potrójnym pojechałem do sklepu po zakupy. Ludzi było trzy razy więcej, niż zwykle, co nikogo nie zaskoczyło. Przechadzałem się wśród półek i wśród ludzi, z karteczką od żony w ręku, z koszykiem pod brodą, w rozpiętej kurtce. Nagle, gdy sięgałem wolną dłonią po maślankę, zauważyłem postać odróżniającą się od reszty obywateli, […]

Read More..

Kot w polu widzenia

Kot porusza się za płotem. Nieszczepiony. Wiosna idzie w ślad za nim i znaczy jego drogę. Natłok moich spraw trochę mnie obezwładnia. Spraw nie jest w sumie tak wiele, ale obezwładnienie jest znaczne. Pewnie mam covida. Próbuję się nie poddawać i przemieszczać w kierunku czekających obowiązków. Nie jestem w tym bohaterski, przypominam raczej kapcia pełznącego […]

Read More..

Nic niero

Wczoraj przyszłem do domu i żem nic nie robił. Nie sprzątałem, nie zmywałem, nie naprawiałem, nie czyściłem, nie uczyłem, nie pilnowałem, nie poganiałem. Nie odkurzałem, nie spłukiwałem, nie przesuwałem, nie snułem wizji, nie forsowałem planów. Zjadłem obiad i nic żem nie robił. Tylko trawiłem, tylko oddychałem, tylko leżałem, tylko czytałem, tylko piłem kawę. I moja […]

Read More..

Błąd w sztuce

Układ jest taki, że młodszą córkę rano oddaję do dziadków ze względu na zniknięcie przedszkoli lub ze względu na kwarantannę w otwartych przedszkolach. Po pracy zaś ją odbieram. Nie ma w tym nic ciekawego. No i pewnego nieciekawego dnia wracam z koleżankami z pracy, powrót umilając sobie rozmową na temat siedzącej w domu młodzieży szkolnej, której odwala szajba, […]

Read More..

Względność miasta

Wiedział już, że do końca życia będzie kulał. Jechał autobusem i patrzył na miasto wieczorem. Oczywiście, znikąd nagle pojawiła się sala gimnastyczna a w niej wysoko skaczący i podskakujący młodzieńcy. Ja już nigdy tak nie będę – pomyślał, a potem się uśmiechnął, bo była to jak najbardziej przewidziana myśl. Jak owoc wzorcowej manipulacji, oczywista aż […]

Read More..

Kot i zielona łazienka

Kot wygląda jak gepard, gdy skrada się cichutko po trawie. Jedynie trawa jest bardziej zielona, niż w przypadku geparda. Następnie przerywa skradanie, siada tyłkiem na tej trawie, tylną łapę podnosi do góry i poddaje się higienie. Potem znika za drzewem. W tej samej chwili pojawia się drugi kot. Podchodzi do miejsca, gdzie pierwszy kot poddawał […]

Read More..