Mazurek

czarny/ 12 listopada, 2020

Moja dziesięcioletnia córka miała dziś, o godzinie 11.10, ubrana na galowo śpiewać hymn państwowy. 

Przed ekranem i kamerką laptopa, podobnie jak pozostałe dzieci w klasie. 

Jako, że byłem w tym czasie w domu, obiecałem sobie, że wcześniej przypomnę jej o tym, wybierzemy ubranie, ubierzemy się, by na 11.10 była gotowa.

Ale zapomniałem.

O godzinie 11.13 siedzę sobie w drugim pokoju i piję spokojnie kawę, słuchając muzyki. Nagle, przez dźwięki płynące z głośników mojego komputera coś przebija, jakiś inny głos… Zaraz, zaraz, przecież ona miała… kurde, zapomniałem, co ona robi? pewnie w dresie siedzi …

Wpadam do jej pokoiku i widzę, jak moje dziecko, ubrane na galowo, uczesane, piękne, stoi na baczność przed monitorem i śpiewa tym swoim cieniutkim głosikiem hymn Polski…

Tak.  

0 Comment

Add Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *